Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ewangelicki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ewangelicki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 lipca 2013

Martińskie kościoły

Zauważyłam w Martinie tylko dwa kościoły. Pewnie w innych dzielnicach są kolejne. Pierwsza z dostrzeżonych przeze mnie świątyń to katolicki kościół św. Marcina.
Ewidentnie widać związek między patronem kościoła a nazwą miasta.
Niestety nie byłam w środku, więc nie wiem, jak wygląda wnętrze.
Druga świątynia, którą sfotografowałam, należy do ewangelików.
Jak głosi tablica przy wejściu, powstał on w roku 1784, w stylu klasycystycznym.
Okna wypełniają kolorowe witraże.
Budynek kościoła ewangelickiego jest chyba większy od kościoła św. Marcina, chociaż nie byłam w żadnym z nich, więc może to tylko złudzenie.
Niemniej jednak świątynia ewangelicka jest dość pokaźnych rozmiarów.
Z kościołem sąsiaduje też szkoła ewangelicka.
Budynek chyba od wielu lat służy ewangelikom, mówią o tym nawet napisy wyryte na ścianie frontowej.
Obok znajduje się też internat oraz jakiś urząd kościelny, przynajmniej tak się domyślam na podstawie słowackich tabliczek.
Oba kościoły, i katolicki, i ewangelicki są pomalowane na biało (albo kolor zbliżony do białego). Mieszkańcy nie mogą w takim razie umawiać się pod białym kościołem:) W moim mieście jest tak, że zwykle świątynie mocno się od siebie różnią i nawet jeśli ktoś nie zna patrona, to bez problemu odróżni biały kościół od czerwonego, okrągły, żółty, mały itp.
Na terenie przykościelnym znajdują się też dwie tablice pamiątkowe. Jedna poświęcona jest Jozefovi Bučkovi.
Druga, znacznie większa, upamiętnia naród słowacki oraz wydarzenia z 1861 roku. Z napisów nie do końca byłam w stanie zrozumieć, o co chodzi. Ale poratował mnie internet. W czerwcu 1861 w Martinie ogłoszono Memorandum Narodu Słowackiego podczas zjazdu wielu ważnych osobistości ważnych dla Słowaków. Co roku 7 czerwca na Słowacji obchodzona jest rocznica tego wydarzenia.
Tyle o kościołach w Martinie, kolejne fotorelacje wkrótce.

czwartek, 31 stycznia 2013

Cmentarz ewangelicki w Białymstoku

W Białymstoku, jak w każdym większym mieście, znajduje się kilka cmentarzy. Ze względu na jego wielokulturową historię są to cmentarze różnych wyznań - katolickie, prawosławne, żydowskie i ewangelickie. Jako pierwszy odwiedziłam cmentarz ewangelicki.
Nie wiem, jaka jest jego historia, prawdopodobnie przez jakiś czas był zapomniany i niszczał, sądząc po tym, że obecnie część tablic nagrobnych leży luzem lub jest wmurowana w ścianę ogradzającą cmentarz. Wydaje mi się, że ich wmurowanie było bardzo dobrym pomysłem. Po pierwsze uchroni to tablice od zniszczenia lub kradzieży, a po drugie ciekawie i oryginalnie to wygląda.
Warto zwrócić uwagę, że oprócz niemieckich w większości nazwisk, pojawiają się też polskie, jak na powyższym zdjęciu. Niektóre nagrobki to zwykłe płaskie tablice, część z nich przybrała jednak bardziej ozdobną formę, np. pnia drzewa.
Jeden z takich pni jest umieszczony przy wejściu, w pobliżu krzyża.
Z daleka trudno nawet powiedzieć, że to nagrobek. Można by uznać, że to po prostu zwykła część ogrodzenia, kolumna, co widać na poniższym zdjęciu (sfotografowany powyżej nagrobek to ten po lewej stronie krzyża).
Najbardziej zaskoczyło mnie, że znajduje się w tym miejscu kwatera żołnierzy niemieckich poległych w czasie II wojny światowej. 
W dodatku jest ona zachowana w dość dobrym stanie tzn. nie zauważyłam żadnego graffiti ani swastyk wymalowanych sprayem przez chuliganów. Może to kwestia zimy i leżącego wszędzie śniegu.
A może to po prostu tolerancja i przyzwyczajenie do obecności wielu kultur wśród mieszkańców Białegostoku.
Cmentarz jest schowany między blokami, nie tak łatwo go odnaleźć. Ale warto poświęcić na to chwilę czasu, ponieważ to bardzo ciekawe miejsce i mówiące dużo o skomplikowanej historii miasta.